Rekompensata za krzywdy Kościoła a prawo pierwszeństwa dla byłych właścicieli z reformy rolnej

Paweł Gazda        31 marca 2016        5 komentarzy

W nowej ustawie o ustroju rolnego komisja sejmowa przyjęła poprawki, które umożliwiają nabywanie nieruchomości przez kościół.

Będą zatem dwa podmioty, tj. rolnik i kościół, które  będą mogły nabywać nieruchomości rolne.

( nieruchomość rolna to też ta z warunkami zabudowy, to też  domy  jednorodzinne, hale, magazyny, fabryki, grunty deweloperskie, przemysłowe, grunty w Warszawie obok Pałacu Kultury to też jest nieruchomość rolna, 90% nieruchomości w Polsce obejmuje definicja nieruchomości rolnej).

Uzasadnieniem takiego uprzywilejowania kościoła była chęć wynagrodzenia za krzywdy z czasów PRL , gdzie faktycznie odebrano kościołowi tysiące hektarów nie  dając nawet  symbolicznego  odszkodowania.

Przez 25 lat jednak, kościół z nawiązką odzyskał to co mu zabrano. W przeciwieństwie do ziemiaństwa, w ramach komisji majątkowej Kościół otrzymał tysiące hektarów. Częstokroć w doskonałych lokalizacjach o ogromnej wartości. Przed organami i sądami prowadzi wiele spraw i w wielu sprawach udaje mu się odzyskać nieruchomości lub odszkodowania.

 Byłym właścicielom, którym   dekretem PKWN  z  1944  odebrano  nieruchomości, kazano  się  w  ciągu  godziny pakować i  wynosić się z  ich zajmowanych od  setek lat  siedzib rodowych nie  dając nawet  złotówki, którym zabierano  także  meble,  porcelanę,  obrazy nie  mówiąc  już o  zwierzętach czy sprzęcie  rolniczym,  żaden  ustawodawca  przez  25 lat nie  był  skłonny  chociażby w  małym procencie  naprawić  krzywdy  jakie  poprzedni ustrój wyrządził.   Dla  osób tych nie  utworzono komisji, która  miała  by naprawić krzywdy  i  zrekompensować utratę majątku.

Wręcz  przeciwnie  tą samą ustawą  o obrocie  rolnym obecny sejm tak zresztą   jak poprzedni odbiera prawo pierwszeństwa  byłym  właścicielom tj. prawo do kupna swego dawnego domu rodzinnego za 100 % wartości.

Aby skorzystać z  prawa  pierwszeństwa  i  kupić,  zdewastowane  przez  PGR dwory, pałace    musieli  i tak   zapłacić  pełną cenę rynkową.

Jak  widać  sprawiedliwość  społeczna i dziejowa   tak  wygląda.

  PRL  zabrał, teraz  też  można  zabrać.

{ 5 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Kamil Kwiecień 1, 2016 o 10:48

Czy dobrze rozumiem, że po 1 maja nie będę mógł już zakupić działki 1000m2 z wydanymi warunkami zabudowy na budowę domu jednorodzinnego od osoby prywatnej?

Odpowiedz

Monika Kwiecień 1, 2016 o 15:31

Z tego co zrozumiałam pisze Pan, że pod ustawę będą się łapały również grunty z warunkami zabudowy, również domy w miastach na terenach nie objętych mpzp. W wielu artykułach (np. tutaj : http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/928915,siedliska-sprzedaz-ziemii-rolnej.html
lub:
http://www.strefaagro.gp24.pl/artykul/rewolucja-w-handlu-ziemia-staje-sie-faktem ) zapewniają nas jednak, że tereny z warunkami zabudowy na cele inne niż rolne wydanymi przed wejściem w życie ustawy nie będą pod nią podchodzić(inna sprawa, że na wydanie tych warunków został nam miesiąc, a cała procedura ciągnie się co najmniej 2 miesiące). Skąd brać prawdziwe, oficjalne informacje? Czy wie Pan gdzie można znaleźć oficjalny tekst owej ustawy, jej poprawki? Na stronie sejmu nie udało mi się go znaleźć, czy mógł by Pan ewentualnie podać link do tekstu ustawy, o ile oczywiście jest on do wglądu. Z góry dziękuję zarówno za artykuł jak i ewentualną odpowiedź i pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Paweł Gazda Kwiecień 4, 2016 o 09:35

PIS przegłosowało poprawkę, iż ustawa nie dotyczy działek co do których wydane są już warunki zabudowy. Tak więc jeśli już są warunki to można będzie swobodnie sprzedać, jeśli nie ma to niestety nie.

Odpowiedz

Kamil Kwiecień 4, 2016 o 10:11
Monika Kwiecień 4, 2016 o 13:33

To „wspaniale”. Jeśli warunki przed 30 kwietnia głoszą, że w danym miejscu powinien stać dom jednorodzinny zamiast pola kapusty, to znaczy, że powinien. Jeśli warunki takie wydadzą po 30 kwietnia, to będziemy mogli daną ziemię sprzedać tylko „rolnikowi od kapusty”…Zaczynam się tu czuć jak w Korei Północnej…A jak wygląda sprawa ze studium, czy to prawda, że jeśli w nim przeznaczenie terenu jest inne niż rolne, to już się nie łapie pod ustawę? A co jeśli jest tam zapis np. „teren pod zabudowę jednorodzinną, lub tereny rolnicze”. Czy taki zapis już wystarczy by teren nie był objęty ustawą? Czy cokolwiek można jeszcze zrobić by zmienić tą ustawę? Pisać skargi, podpisywać petycję? Co nam jeszcze zostało poza wyjazdem za granicę?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: