W projekcie ustawy dotyczącej obrotu nieruchomościami Prawo i Sprawiedliwość pozostawia przepis zabierający tak jak to uczyniono w poprzedniej kadencji prawo pierwszeństwa dla byłych właścicieli nabycia swych dawnych zabranych dekretem bieruta nieruchomości. W poprzednim sejmie, Prawo i Sprawiedliwość było za tym, żeby to prawo zostawić a nałożyć na spadkobierców obowiązek pracy na gospodarstwie.
Jak wynika z nowego projektu, gdyby prawo pierwszeństwa było by zachowane co nie narażało by na zarzut niekonstytucyjności ustawy, uregulowania proponowane i tak by zabezpieczyły przed ewentualną sprzedażą nabytych gruntów. Spadkobierca musiał by przez 10 lat prowadzić działalność rolną, pod groźbą 40% kary, musi złożyć oświadczenie skąd ma pieniądze oraz, że nie zawarł umowy przedwstępnej, dodatkowo jeśli spadkobierca będzie chciał sprzedać nieruchomość kupioną w ramach pierwszeństwa to będzie mógł ją sprzedać tylko na rzecz rolnika indywidualnego, mającego kwalifikacje rolnicze i posiadającego nie więcej niż 300ha. Dodatkowo nabywca musi prowadzić działalność rolną przez 10 lat. ANR ma także prawo pierwokupu przy ewentualnej sprzedaży przez spadkobiercę gruntu kupionego od ANR jak i każdego innego. Dodatkowo grunty z ANR i tak nie będą sprzedawane.
Nawet zatem jak by prawo pierwszeństwa dla spadkobiercy pozostało to i tak ustawodawca nałożył na niego jak również wszystkich innych daleko idące ograniczenia w możliwości dysponowania gruntem



{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }
zobaczymy jak się spiszę to w praktyce. Pozdrawiam
Mam nadzieję, że w proponowanym kształcie ustawa nie wejdzie w życie. Byłby to swoisty gwałt na prawie własności.